Co zamiast telewizji

tv

 

Po długim i wyczerpującym dniu w pracy, słuchaniu marudnych klientów i wymagającego szefa, oraz spędzeniu godziny czasu w drodze do domu w końcu jesteś na miejscu. Teraz zimne piwko, przygotowany przez żoncię obiadzik, pilot w dłoń i ulubiony program w tv. Brzmi znajomo? Dla mnie nawet bardzo! Tak było jeszcze 5 lat temu, (może prócz żony;p), Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że w ten sposób marnuję swój cenny czas.